Jak jest wolne to uczniów nosi
to prawda
Przed wczoraj (piątek) postanowiliśmy gdzieś jechać – wybór padł na Łęczycę
Trasa 48km w jedna stronę
spoko, nawigacji (a raczej baterii w Lenovo) starczyło na trasę tylko do Łęczycy, z powrotem już jechaliśmy pamiętając trasę do celu
. Wczoraj(sobota) wieczorem(ok. 22) wyjechaliśmy najpierw do Pabianic, gdzie postaliśmy trochę czasu pod monopolką i pogadaliśmy ze znajomkami, po czym po konsultacji telefonicznej z jeszcze jednym kolegą Konradem wbiliśmy do nich na imprezę
. Szkoda tylko, że tak późno tam dotarliśmy – towarzystwo już wstawione, a my na trzeźwo. Trochę tam zasiedzieliśmy – zakładając, że przed pierwszą tam byliśmy, a o wpół do czwartej opuściliśmy miejscówkę, bo się towarzystwo kładło spać. I tak o czwartej wylądowaliśmy w Łodzi, obmyślając co zrobić przez dalszą (po wyspaniu się) część niedzieli
. Póki co ja idę się do jakiejś 11 kimnąć, a później się pomyśli – na pewno coś ambitnego wmyślimy (czyt. kolejny spontan). Zielona Micra jakoś przetrwała nasze chore wymysły
Teraz stoi i odpoczywa pod moim oknem
.
A nasza trasa: Łódź => Pabianice => Pałęczew => Łódź => …. dalej? nie wiemy jeszcze