spontaniczny weekend
6 07 2008Jak jest wolne to uczniów nosi
to prawda
Przed wczoraj (piątek) postanowiliśmy gdzieś jechać - wybór padł na Łęczycę
Trasa 48km w jedna stronę
spoko, nawigacji (a raczej baterii w Lenovo) starczyło na trasę tylko do Łęczycy, z powrotem już jechaliśmy pamiętając trasę do celu :). Wczoraj(sobota) wieczorem(ok. 22) wyjechaliśmy najpierw do Pabianic, gdzie postaliśmy trochę czasu pod monopolką i pogadaliśmy ze znajomkami, po czym po konsultacji telefonicznej z jeszcze jednym kolegą Konradem wbiliśmy do nich na imprezę :). Szkoda tylko, że tak późno tam dotarliśmy - towarzystwo już wstawione, a my na trzeźwo. Trochę tam zasiedzieliśmy - zakładając, że przed pierwszą tam byliśmy, a o wpół do czwartej opuściliśmy miejscówkę, bo się towarzystwo kładło spać. I tak o czwartej wylądowaliśmy w Łodzi, obmyślając co zrobić przez dalszą (po wyspaniu się) część niedzieli :). Póki co ja idę się do jakiejś 11 kimnąć, a później się pomyśli - na pewno coś ambitnego wmyślimy (czyt. kolejny spontan). Zielona Micra jakoś przetrwała nasze chore wymysły
Teraz stoi i odpoczywa pod moim oknem :).
A nasza trasa: Łódź => Pabianice => Pałęczew => Łódź => …. dalej? nie wiemy jeszcze ![]()
Komentarze : Bez komentarzy
Tags : łódź, pabianice, pałęczew, spontan, wyjazd, nissan, micra, k11, świt, impreza, Łęczyca, noc, manewry, trasa, nawigacja, GPS, lenovo
Kategorie : Others






